Ponieważ widzę, że ostatnio coś wszystko swołocz, to nieco rozjaśnię atmosferę przywołując wspomnienie pracowe. Wprawdzie tam też się niefajnie dzieje ostatnio, ale klienci ratują mi życie. Zwłaszcza, kiedy nie wiedzą z kim rozmawiali, kiedy rozmawiali i o czym rozmawiali.

Klient: No, ta pani mi tak powiedziała, co tu pracuje.

Ptak Służbista: Tu pracuje kilka pań, może jakieś bliższe dane? Rysopis?

Klient, sięgając w zakamarki pamięci: No, taka młoda, ładna.

Ptak z mocą: Proszę pana, to mogła być każda z nas!

Kurtyna idzie się uczesać.