Dzisiaj do mnie przyszło. Nie mówili, ale dali mocno odczuć. ( Kazik )

11.33.13mini

Raz, Dora wkleiła w komentarze do poprzedniej notki link z tak cudną zawartością, że muszę go bardziej upublicznić. Dwa, Józef miał wczoraj imieniny. Otrzymał mnóstwo całusów w coło oraz perełki miodowe do podziału z resztą rodziny. Oraz odbył sesję ćwiczeń rozciągających. Gwoli ścisłości, rozciągałom się ja, a Józef kibicował, przemieszczając się po mych plecach.