W ramach szukania pozytywów wśród negatywów stwierdzam, że nieustannie mnie zachwyca zmienność pogody. Wczoraj od rana śnieżek, a potem mgła coraz gęstsza i przytulniejsza. Dziś całkiem ciepło, mokrawo i szaro. A dopiero co było tak:

2016-12-17 10.28.01 2016-12-17 10.28.24 2016-12-17 10.31.20 2016-12-17 10.33.24 2016-12-17 10.35.42

A mrozik szczypał mnie w dziób!